Kto to zbudował? Cz. II

Druga część rozważań umieszczona również na interia360.pl trochę ponad rok temu.
Bardzo dużo pytań i niemal brak odpowiedzi.
Kartagina -Tunezja

Kartagina -Tunezja / fot. Archiwum Autora

Tak jak w poprzednim artykule dotyczącym zamków krzyżackich, zadam trochę pytań natury techniczno-logistycznej, na które nie ma satysfakcjonującej odpowiedzi historyków. Łatwo jest komuś przypisać budowę, natomiast dużo trudniej to udowodnić, a odpowiedzieć na pytanie „jak to zostało zrobione?” już jest rzeczą niemożliwą.

Ruiny w Asklipieio-Rodos
Ruiny w Asklipieio-Rodos / fot. własna

Gdy jakiś czas temu napisałem artykuł, w którym wyraziłem swoje wątpliwości co do „autorstwa” średniowiecznych zamków krzyżackich, drugą w zamyśle częścią miały być zamki „zbudowane” przez Kazimierza Wielkiego. Jednak przypatrując się zapałowi z jakim budowano zamki, klasztory, strażnice itd.  postanowiłem rozszerzyć swoje zainteresowanie na całą Europę i Bliski Wschód (choć potężne kamienne budowle spotykamy na całym świecie i części z nich nie jesteśmy w stanie odtworzyć przy użyciu dzisiejszej podobno bardzo zaawansowanej techniki) z bardzo prostego powodu. Precyzja z jaką zostały wykonane niektóre elementy, jest nie do osiągnięcia nawet w dzisiejszych czasach, przy użyciu zaawansowanych technicznie narzędzi. A transport i ustawianie na swoim miejscu kamiennych bloków ważących od kilku do kilkuset ton, jest nawet dziś niesamowicie trudny do wykonania.

Jak to jest zrobione?

Kamiros-Rodos
Kamiros-Rodos / fot. własna

Choć od bardzo dawna znano już wypalaną cegłę, to jednak większość budowli postawionych jest z kamienia i to w bardzo podobnym stylu. Jak wiadomo kamień jest najtrudniejszym do obróbki materiałem budowlanym. Jakim więc cudem, w stosunkowo krótkim okresie czasu, powstało tylko na terenie naszego kontynentu dziesiątki tysięcy obiektów? Jak wyliczałem w poprzednim artykule, na fundament i mury stosunkowo niewielkiego obiektu zbudowanego na planie prostokąta 55×58 metrów, potrzebne było ponad 2 tysiące ton kamienia i około 300 ton gaszonego wapna. Przecież nie każdy obiekt był umieszczony w bezpośredniej bliskości kamieniołomów. Więc w jaki sposób transportowano setki tysięcy, a nawet miliony ton kamienia na duże odległości drogami gruntowymi? Furmankami zaprzężonymi w woły? Jaki ciężar mogła taka furmanka przewieźć? Zakładam dla uproszczenia, że 1 tonę. Więc dla małego zamku j/w potrzebne było 2300 kursów, a takich budowli wg kronikarzy powstawało jednocześnie kilka tysięcy tylko na naszym kontynencie. Odległość 100 km zajmowała minimum tydzień, zakładając, że warunki pogodowe były do tego sprzyjające. A jeśli po drodze były rzeki, bagna, czy gęste puszcze, to dystans ten należałoby pomnożyć dwu, a nawet trzykrotnie. Nie istniała przecież wtedy sieć dróg.

Europa była porośnięta puszczami, a tylko dukty pomiędzy osadami i dalej niewieloma ośrodkami miejskimi umożliwiały komunikację. Mostów też było jak na lekarstwo i to bardzo od siebie oddalonych. Idźmy dalej. Żeby zbudować cokolwiek i żeby się to nie zawaliło, potrzebny jest projekt i nadzorca, który będzie czuwał nad przebiegiem budowy. Potrzebna jest wykwalifikowana siła robocza.

Następną zagadką jest zaprawa murarska. Znów wrócę do mojego wcześniejszego wpisu. Aby uzyskać wapno gaszone potrzeba od 6 miesięcy do dwóch lat przechowywania w wykopanym dole i zalewania wodą. Prostym wnioskiem, który sie nasuwa, jest wcześniejsze znalezienie źródła wody dla budowli położonych z dala od rzek, strumieni czy jezior. Pół biedy, jeśli był stawiany na normalnym gruncie, ale co z tymi budowanymi na skałach?

Transport przez pustynię

Skąd brano takie ilości skał wapiennych, które przecież nie występują wszędzie i jak odbywał się ich transport? A najciekawszymi z budowli są te stawiane pośrodku akwenów wodnych z fundamentami pod jej powierzchnią.

Sydon
Sydon / fot. http://static.panoramio.com/photos/original/5920493.jpg

A jest ich całkiem sporo. Można by się było pokusić o stwierdzenie, że osuszono w jakiś sposób jezioro lub zmieniono koryto rzeki. Tylko powstaje pytanie, jak to zrobiono? Nie znalazłem np. żadnych wzmianek o konstrukcjach na dnie rzek czy jezior pozwalających na czasowe osuszenie terenu pod założenie fundamentów. Przecież po rozbiórce nawet małego fragmentu osuszony teren uległby natychmiastowemu zalaniu i zdecydowana większość tkwiłaby tam nadal, bez możliwości usunięcia. A jakimś dziwnym trafem się tego nie spotyka. A co z budowlami z fundamentami w morzu? Może znano materiały wiążące zaprawę pod wodą, gdy nie można było osuszyć terenu. Jednak ta przecież szeroko rozpowszechniona wiedza w dziwny sposób zaginęła, bo nic na jej temat w kronikach się nie uświadczy.

Jak stawiano kamienne budowle w warunkach pustynnych, gdzie woda jest najcenniejsza? Skąd brano kamienie? Transportowano je na wielbłądach? Cały Bliski Wschód aż roi się od kamiennych obiektów, którym przypisuje się autorstwo np. templariuszy czy krzyżaków.

Kamień Południa z Baalbek-Liban
Kamień Południa z Baalbek-Liban / http://ds-lands.com/photo/cities/baalbek/09/

Jednak najciekawszymi obiektami są te zbudowane z potężnych bloków kamiennych o wadze dziesiątek, a czasem i setek ton, jak w Baalbek w Libanie. Największy blok kamienny waży oko ło 1000 ton i pochodzi z kamieniołomu oddalonego o pół kilometra. Dziś przesunięcie i ustawienie czegoś takiego w zasadzie jest już możliwe, ale skala trudności jest wręcz niewyobrażalna. Inne są lżejsze, bo ważą „tylko” po 800 ton, ale są już elementami muru na wysokości ok. 6 metrów. Kto i jak podnosił je na taką wysokość?

Kamienne fundamenty zamku w Malborku
Kamienne fundamenty zamku w Malborku / fot. własna

Na krótko odwiedźmy Malbork. Choć zamek w całości jest fascynujący, to  na szczególną uwagę zasługuje jedno rozwiązanie, które choć działało w sposób perfekcyjny (i działa do dziś) już dziwnym trafem nigdzie nie skopiowano. Chodzi mi o system centralnego ogrzewania. Przecież to rozwiązanie było genialne w tamtych czasach. Jeśli kopiowano dziesiątki elementów, to dlaczego nawet w innych budowlach „krzyżackich” akurat tego nie znajdziemy.

Machu Picchu-Peru
Machu Picchu-Peru / fot. http://www.gypsyentrepreneur.com/machu-picchu/

Na koniec, przenosząc się do obu Ameryk, znajdujemy również setki kamiennych budowli. Puma Punku, Machu Picchu i tak można by wymieniać niemalże w nieskończoność. A Afryka, Azja? Na całym świecie są setki tysięcy, jeśli nie miliony obiektów, które przypisuje się różnym budowniczym, podaje się różne powody ich powstania, ale tak naprawdę chyba niewielu ludzi zastanawia się jak ludzie dysponujący prostymi narzędziami wykuwali w skałach „świątynie”, stawiali w miejscach niedostępnych niewiadomego przeznaczenia budynki,  dokonywali dla nich precyzyjnych obliczeń wytrzymałościowych, że większość zachowała się do naszych czasów.

Dla chcących zgłębić temat mam małe zadanie. Odszukajcie w sieci zdjęcia różnych starożytnych i średniowiecznych budowli i przyjrzyjcie się ich murom. Na części z nich znajdziecie takie, które są wyraźnie odbudowywane.

Na koniec zadam jeszcze dwa pytania, na które jest tylko jedna wspólna odpowiedź. Jaka potężna siła, była w stanie dokonać zniszczeń większości starożytnych budowli rozsianych po niemal wszystkich kontynentach?  W jaki sposób organizmy morskie znalazły się w wodach jeziora Titicaca choć z definicji jest to wysokogórskie jezioro słodkowodne?

Historycy w większości nie mają pojęcia o technice, a o technice średniowiecznej i starożytnej w szczególności.

Inspirację do napisania tekstu zaczerpnąłem ze strony: http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl za co serdecznie autorowi dziękuję.

http://interia360.pl/swiat/europa/artykul/kto-to-zbudowal,42490

Kto to zbudował? Część I Zamki Krzyżackie

Mój artykuł sprzed prawie czterech lat zamieszczony na interia360.pl

Na początek kilka danych zaczerpniętych różnych oficjalnych, źródeł.

Od 1230 do 1249 Zakon, dzięki stale napływającemu wsparciu i posiłkom przysyłanym przez Fryderyka II, zdołał całkowicie zająć i spacyfikować dawne tereny Prusów aż do rzeki Pasłęki (Pomezania). System walki Krzyżaków polegał na stopniowym eliminowaniu rozproszonych gniazd oporu Prusów i umacnianiu dopiero, co zdobytej władzy terrorem prowadzonym z systemu błyskawicznie budowanych fortyfikacji.

Świeżo zdobyte tereny zakonne zostały skolonizowane przez chłopów sprowadzanych z Mazowsza, Czech i Niemiec.

W 1260 wybuchło dobrze zorganizowane II Powstanie Prusów pod wodzą Herkusa Monte, które zakończyło się niemal sukcesem, jednak ponowne, szybkie wsparcie cesarza rzymskiego dla Zakonu oraz sprawdzona technika budowania twierdz i stosowanie terroru spowodowała, że w 1283 powstanie upadło. Przywódca został pojmany przez Krzyżaków i powieszony, a sami Prusowie praktycznie wycięci w pień lub zamienieni w niewolników. W trakcie wymienionych walk powstała na terenie Prus świetnie zorganizowana sieć zamków i twierdz, wokół których zaczęły powstawać rolniczo-leśne latyfundia bezpośrednio zarządzane przez rycerzy zakonnych (źródło Wikipedia – wytłuszczenia przez autora artykułu).

Działo się to w XIII wieku, więc absolutnie nie zgadza się to z wersją, która znajdujemy poniżej. Dodam, że wg historyków, czas budowy jednego zamku wahał się od 20 do 50 lat.

Na stronie http://www.zakonkrzyzacki.x.wp.pl/warownie.htm# znajdujemy informacje o 52 warowniach zbudowanych przez zakon lub w kilku przypadkach przejętych lub ofiarowanych. Gdy podzieliłem je według czasu powstania, okazało się, że w I połowie XIII wieku zbudowali jeden zamek w Toruniu, w II połowie XIII wieku 7, natomiast już w I połowie XIV w 29. Dalej w II połowie XIV wieku 11, a w wieku XV 3. Czy 8 zamków możemy przyjąć, jako świetnie zorganizowaną sieć? Osobno przedstawię sprawę Malborka, jako 52 zamek. Dodam, że mówimy tu tylko o zamkach zlokalizowanych na terenach dzisiejszej Polski, a do tego trzeba byłoby dodać budowle z obwodu kaliningradzkiego, Litwy oraz Łotwy i Estonii.

Na stronie http://www.album-grunwaldzki.iq.pl/zakon/index.php czytamy

Pierwszych rycerzy zakonnych (dwóch rycerzy i kilkunastu służby) przysłał Hermann von Salza do pozyskanej ziemi w 1228 roku. Następni przybyli dwa lata później. Niewielki oddziałek krzyżacki dowodzony był przez Hermanna Balka. Konrad Mazowiecki osadził przybyszów we wsi Nieszawa, położonej na lewym brzegu Wisły, naprzeciw dzisiejszego Torunia i wystawił wówczas (znany jedynie z bulli papieskiej) akt nadania Ziemi Chełmińskiej. Ten liczący mniej niż stu ludzi oddział zdołał przy pomocy rycerstwa europejskiego, przybywającego na krucjaty, w ciągu dziesięciu lat dotrzeć wzdłuż wybrzeża morskiego aż do Sambii. Na zdobytych ziemiach zakładano grody – zamki i obsadzano je stałą załogą. Zamki pozwalały na kontrolę przyległych obszarów i stanowiły bazę dla kolejnych wypraw. W ten sposób powstały Toruń, Chełmno, Kwidzyn, Elbląg.

Skupmy się na XIV wieku a szczególnie na jego I i II połowie i spójrzmy na ten fakt z punktu widzenia techniki i logistyki, gdyż zakładam, że w pozostałych okresach być może była taka możliwość budowy, choć i w to wątpię. Źródła historyczne podają, że Krzyżacy zbudowali w tym czasie 29 i 11 zamków. Wychodzi na to, że w pierwszym okresie 50 lat budowali oni średnio 1-2 zamki rocznie, a potem jeden, co 4 lata. W międzyczasie prowadzili oni jednocześnie następne podboje a musieli utrzymywać i bronić, już powstałe twierdze. Jacy specjaliści przeprowadzali obliczenia wytrzymałościowe fundamentów pod budowle o wadze tysięcy ton? Skąd brano setki ton gaszonego wapna, do którego dodawano ponoć jajka lub padłą zwierzynę i skąd to brano? Wapno gaszone w ten sposób potrzebowało nawet kilka lat by osiągnąć swoje właściwości.

Czy odkryto doły z resztkami po gaszeniu wapna przy każdej budowie? Czy istniały w tym czasie kurze fermy produkujące jajka specjalnie na potrzeby budów czy po prostu skupowano jajka od okolicznych wrogo nastawionych gospodarzy? Skąd zdobywano kamień na budowle i ich fundamenty? Jak wyglądał transport kamiennych bloków ważących kilkaset kilogramów a czasami i więcej na plac budowy, drogami gruntowymi i przez tereny podmokłe? Jakich wozów i w jakiej liczbie do tego używano? Jacy architekci projektowali zamki? Ilu ludzi budowało każdy zamek a musiała być to niemała liczba i co się z tym wiąże, gdzie oni spali, co jedli oraz jak i gdzie załatwiali swoje potrzeby? Musieli być to przecież specjaliści, a nie tylko rycerze, którzy przecież byli wyszkoleni przede wszystkim w sztuce wojennej lub ich pachołkowie bez żadnego wykształcenia.

Nawet dziś ludzie dysponujący wiedzą z różnych dziedzin, nie podejmą się budowy czegokolwiek, może poza małą altanką na ogródku działkowym, a i to muszą zdobyć, choć podstawową wiedzę jak to zrobić, by się od razu nie zawaliło.

Przyjrzyjmy się fundamentom zamków. Wszystkie zostały zrobione z kamienia, co widać na zdjęciach. Teraz czas na krótkie i przybliżone obliczenia na przykładzie jednej budowli.

Zamek w Barcianach. Powstał na planie prostokąta 55x58m i został usytuowany na niewielkim wzniesieniu otoczonym bagnami Liwny.

Jak wiadomo dzisiejszym budowlańcom, fundament musi być nieco szerszy od muru i mieć grubość dostosowaną do wysokości budynku. Podaję wymiary przybliżone, więc i wyliczenia będą uproszczone, by uświadomić sobie ogrom wykonywanych prac. Będą to wartości, jeśli nie rzeczywiste, to na pewno zaniżone. Wysokość zamku wynosi 10-12m, a grubość muru wynosi ok. 1m. Ława fundamentowa powinna, więc mieć szerokość ok. 130-150cm, a grubość ok. 1m, co przy obwodzie 226 m daje nam ok. 270-280 m3 kamienia, co przekłada się na ok. 800 ton i około 120 ton wapna, jako zaprawy używanej podobno do scalania.

Na fotografiach widać kamienne ściany fundamentowe o wys. co najmniej 1m, więc można przypuszczać, że co najmniej drugie tyle jest pod ziemią. Daje nam to ok. 360m3 kamienia i 90m3wapna. Podsumowując jest to ok. 640m3, czyli prawie dwa tysiące ton kamienia i trzysta ton gaszonego wapna. Skąd wzięto tyle kamienia? Z okolicznych lasów czy bagien? Przypomnę, że w tamtych czasach zdecydowaną większość powierzchni kraju pokrywały puszcze. A skąd brano wapno?

Skały wapienne występujące w Polsce można znaleźć przeważnie na południu. Również występują koło Inowrocławia, ale to i tak wciąż daleko, ok 350 km, a przy tym położony po drugiej stronie Wisły. Pierwszy most w Toruniu zbudowano ok. 1419 roku, więc sporo później. A to chodzi tylko o fundamenty. A gdzie mury? Czy przy każdym zamku, lub w jego najbliższej okolicy funkcjonowała cegielnia zdolna wypalić kilka milionów cegieł? Skąd brano glinę na nie?

Powyższe wyliczenia dotyczą tylko jednego zamku, ale przecież podobno zbudowano ich w tym czasie 40, więc w grę wchodzi kilkanaście tysięcy ton skał wapiennych. Nie było wówczas dróg tylko trakty gruntowe, a transport rzeczny barkami zajmował się głównie zbożem. Zresztą i tak większość zamków była zbudowana z dala od szlaków żeglownych. Jak organizowano transport przez tereny okupowane, by zbudować taką liczbą obiektów na obszarze kilkudziesięciu tysięcy kilometrów kwadratowych?

Ilu ludzi było potrzeba do ochrony tych transportów i miejsc budowy? Jak wybierano miejsce na lokalizację? Czy szukano najpierw miejsc, gdzie można wykopać studnię? Jak? Przecież woda jest podstawą do życia. O tym wszystkim źródła historyczne jakoś nie wspominają. Po prostu stwierdzają, że zamek zbudowali Krzyżacy i tyle.

Dlaczego nigdzie nie można znaleźć imion architektów zamków średniowiecznych? Czy zdarzały się wtedy katastrofy budowlane? Dlaczego nie ma w dokumentach nic o zawalaniu się zamków z powodu błędów konstrukcyjnych? Przecież ówczesna technika budowlana dopiero raczkowała. Mniej więcej w tym samym czasie w Polsce i Europie powstały setki, jeśli nie tysiące podobnych budowli. Proste stwierdzenie, że zbudowali je Krzyżacy, Templariusze lub inni, wcale nie dowodzi, że to oni właśnie zrobili. Oni mogli je jedynie zasiedlić, po części odbudować lub wyremontować te, które się do tego nadawały.

A teraz trochę o sztandarowym zamku krzyżackim w Malborku. Informacje zaczerpnąłem z witryny:http://www.uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/warownie/kazimierz.htm

Wbrew pozorom w malborskim zamku jest sporo elementów kamiennych i to w kluczowych punktach budowy.

Wszyscy wiedzą zapewne, że Malbork jest największym kompleksem zamkowym na świecie (tak, bo co prawda francuskie Carcassonne jest większe, ale jest kompleksem miejskim i do tego zbudowanym z kamienia). Malbork stał się stolicą Krzyżaków nie od razu. Początkowo Krzyżacy budowali na ziemi dobrzyńskiej, potem jakiś czas mieszkali w Zantyrze i dopiero w roku 1272 rozpoczęli budowę zamku w Malborku i wedle historyków zamek wysoki postawili w ciągu 7 lat(sic!).

Sprawa jest o tyle ciekawa, że budowano w terenie otoczonym przez bardzo nieprzychylnie nastawione Pomorze Gdańskie, Polskę, Prusów i miejscową ludność. Czy już w tym okresie nie można było uniemożliwić budowy zamku? Na ten temat historia milczy, przebąkując tylko coś o skłóconych sąsiadach. Od czego zatem zaczęto? Od murów obronnych, czy od razu od zamku? Jakie przedsiębiorstwo zaopatrywało budowę w setki tysięcy cegieł? Gdzie się ono znajdowało? Dziś na tym terenie prosperuje jedna cegielnia w Nadbrzeżu za Elblągiem, (czyli ówcześnie w niepodbitych jeszcze Prusach), bo w okolicy Malborka nie ma surowca na cegły. A może było zupełnie inaczej? Tempo budowy i ilość surowca skłania mnie do hipotezy, że w Malborku już wtedy zamek istniał, tyle, że w ruinie.

W średniowieczu istniało powiedzenie, że „Mediolan jest z marmuru, Buda z kamienia, a Malbork z błota”. „Błoto” nasi historycy zamienili na „cegłę”, (bo cegłę wyrabia się przecież z błotnistej mazi) i przeszli nad tym do porządku dziennego. Ja sądzę, że ruiny zamku pokrywała warstwa ziemi, a cała praca Krzyżaków ograniczyła się do ich odkopania, oczyszczenia, odzyskania budulca i samej odbudowy. Stąd być może tak krótki czas budowy samego zamku wysokiego. Wskazówką, która przemawia za zasypaniem ziemią jest także to, że podziemia zamkowe są do dziś zasypane po początki łuków stropowych i nikomu się nie chce przekopać do podstaw zamkowych piwnic.

W świetle powyższych faktów, jeszcze raz stawiam pytanie: Kto to zbudował?

Cdn.

http://interia360.pl/kultura/artykul/kto-to-zbudowal-czesc-i-zamki-krzyzackie,42304

Pierwsze przykazanie lingwistyki: Zawsze ignoruj rdzeń słowiański!

Wspaniała Rzeczpospolita

Na początek trochę statystyk:

W Europie dominują trzy społeczności: Słowianie, Germanie i Romanie

Do państw słowiańskich zalicza się:

  1. Rosję
  2. Ukrainę
  3. Białoruś
  4. Polskę
  5. Czechy
  6. Słowację
  7. Słowenię
  8. Chorwację
  9. Bośnię
  10. Serbię
  11. Czarnogórę
  12. Macedonię
  13. Bułgarię

Ze względów kulturowych można zaliczyć też Litwę i Łotwę.

Do państw germańskich zalicza się:

  1. Szwajcarię
  2. Luksemburg
  3. Holandię
  4. Niemcy
  5. Danię
  6. Szwecję
  7. Norwegię
  8. Wielką Brytanię
  9. Islandię

Ze względów kulturowych można tu też zaliczyć Irlandię.

 Do państw romańskich zalicza się:

  1. Portugalię
  2. Hiszpanię
  3. Francję
  4. Belgię
  5. Włochy
  6. Rumunię
  7. Mołdawię.

 Doliczamy też minipaństwa postrzymskie: Andorrę, San Marino, Monako i Watykan

Państwa nie uwzględnione w powyższym zestawieniu to:

  1. Węgry (pod silnym wpływem państw słowiańskich)
  2. Finlandia (pod silnym wpływem państw germańskich)
  3. Estonia (pod silnym wpływem państw słowiańskich i bałtyckich)
  4. Grecja (pod silnym wpływem państw słowiańskich)
  5. Cypr
  6. Malta
  7. Albania

Mam też świadomość istnienia Basków, Szkotów, Walijczyków, Kaszubów itd., ale widać jasno, że państw poza tymi trzema grupami jest niewiele i nie są za duże, więc chwilowo je pominiemy.

Wymieniam z pamięci…

View original post 1 820 słów więcej