Szczodrych Godów…

blog polski

.

.

Zimowe przesilenie przez tysiące lat świętowane było u Słowian jako narodziny Słońca, narodziny boskiego Swarożyca, który pokonuje ciemność, noc i po trzydniowym zatrzymaniu się odrodzony wznosi się dzień po dniu wyżej na nieboskłonie, dłużej oświecając Ziemię. Zamiast coraz krótszych, dni stają się znów coraz dłuższe. Zimowe przesilenie znane jako Szczodre Gody świętowano przez kilka kolejnych dni. Wszystkie obrzędy i zwyczaje związane ze Szczodrymi Godami przejęło krystowierstwo nadając im nadjordańską interpretację. Dobrze omawia to lektor poniższego filmu.
.

.
Mam tylko kilka zastrzeżeń – przez tysiące lat u Słowian nie było ani świątyń, ani kapłanów, ani książąt i ich namiestników. Te instytucje pojawiły się u Słowian późno, już u schyłku wolnej, pogańskiej Słowiańszczyzny. Były przejmowaniem obcych i niekoniecznie dobrych wzorców. 24 grudnia ludność opoli, czy egalitarnych grodów spotykała się w świętych gajach lub nad świętymi jeziorami, a uroczystości prowadzone były przez żerców, którzy kapłanami nie byli i przez starszyznę…

View original post 107 słów więcej

Demaskowanie katolickiej mitologii – domniemany „chrzest Polski”.

Blog Przemka

chrzest_polski_1

Zaprowadzenie_chrzescijanstwa_965_Matejko

1517638517za: https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/

Tak przedstawia żydo-katolicka mitologia „chrzest” Mieszka w sztuce.

Kilkakrotnie już wspominałem o wyssanym z palca rzekomym „chrzcie” Mieszka I w roku 966, ale zawsze na marginesie innych spraw. A ten żydo-katolicki mit, a raczej odrynarne kłamstwo zasługuje na samodzielny tekst. A więc, do dzieła…

Kłamstwo domniemanego chrztu Mieszka ma wymiar podwójny – oszukuje się Polaków wmawiając im ten wyssany z palca „fakt”, a dodatkowo propaganda żydłacka głosi, że od owego wyssanego z palca „chrztu” Mieszka Polska  była krajem chrześcijańskim, a jej mieszkańcy byli przykładnymi, gorliwymi i głęboko wierzącymi katolikami. Jeszcze innym dodatkowym kłamstwem propagandowym jest nazywanie domniemanego „chrztu” Mieszka „chrztem Polski”. Bo nawet, gdyby ten „chrzest” Mieszka miał rzeczywiście miejsce – co jest żydłackim kłamstwem – to oznaczałby on „chrzest” władcy, a nie całego jego państwa. W czasach Mieszka nie istniała jeszcze zasada cuius regio, eius religio i „chrzest” jakiegokolwiek władcy nie oznaczał, że całe jego państwo „zostało…

View original post 4 515 słów więcej

Odpowiedz duchowym innorodcom czyli noty – koby – ksągi – knigi – taby – dewany

Słowianie - Wiara Przyrodzona


Grecy i ich pisma twierdzą, że to oni wynaleźli Słowianom głagolicę, co ciekawe dzieje się to po roku 862, niespełna 40 lat po tym jak Tomasz Słowianin, omal nie usunął Greków z kart żywej historii, łącznie z ich władcami, uratowała ich tylko dywersja Bułgarów, która uwolniła Bizancjum z rocznego już oblężenia słowiańskiego. I było to jedno z ostat-nich miast w rękach Greków. Poniżej litery-wiązanki i mają one zupełnie przypadkowo (?!?!) ornament kółeczkowy, nawiązujący do węzełków. Pytanie czy grecy wymyślili też ligatury-wiązanki devannagari? Albo barsomy czy devany (księgi) perskich kapłanów? Co takiego Ahura’ Mazda przekazuje Arda’szirowi II na wyrytych płaskorzeźbach Tak-e-Bostan, siatkę na zakupy, czy może jednak inwestyturę, wici, fascis, symbol władzy, wieniec łozowosznurowy, noty-nody czyli zapis kobalny.

Zagadka, co takiego pokazuje św. Metody i św. Cyryl, na można powiedzieć, piktogramie (wyżej z Kodeksu Zografskiego z końca Xw.) stoją na tle pisma głagolicy z wyciągniętej ręki Metodego zwisa pęk sznurków, są…

View original post 2 052 słowa więcej

Anastazja – Dzwoniące Cedry Rosji. Tom I

anastazja tom1„Istnieję dla tych, dla których istnieję”

Anastazja

           O istnieniu serii książek „Anastazja” wiedziałem już od około pięciu lat, lecz dopiero niedawno sięgnąłem po pierwszą część. Wcześniej spotykałem się z wieloma opiniami osób, które podkreślały wpływ, jaki wywarła na nich ta lektura. Wszystkie tomy książek o Anastazji, wykupiło łącznie około pięć milionów czytelników. Książki te przede wszystkim uczą o życiu w bliskości i połączeniu z naturą, a także o powrocie do prostoty życia.

View original post 2 819 słów więcej

Trochę o Jahwe

Tekst ten, jest wpisem z 2.11.16 na pejsbuku mojego znajomego Dariusza Kołodzieja, który jako bardzo wartościowy umieszczam w całości. Jest też jednocześnie komentarzem do artykułu „Kim jest Jahwe?” https://treborok.wordpress.com/kim-jest-jahwe/?preview=true umieszczonym na jego profilu, który gorąco polecam.

 

„… A teraz niuans, o którym mówiłem nieco wcześniej. Zadziwia taki ciekawy fakt – Jahwe zmusza do wykonywania dziesięciu przykazań i wielu innych dobrych zasad, które w sumie nie są najgorsze! Całkiem przyzwoite według ludzkich standardów moralności. Ale jedynie jeśli się to tyczy samych Żydów. Wewnątrz społeczeństwa żydowskiego. Ale w stosunku do innych narodów, które nie należą do niego można robić wszystko. Żydom wolno zabijać, rabować i gwałcić. Mają prawo nienawiści do przedstawicieli ludzkości, którzy nie czczą i jemu nie podlegają. W księdze ps.31 ciekawie opisano stosunek Żydów wobec pokonanych Madianitów. Wszystkich zabili, spalili i złupili miasto. Wzięli do niewoli kobiety i dzieci Madianitów. Ale Mojżesz i Eleazar wyszedł im naprzeciw, krzyknął – zabijcie wszystkie dzieci płci męskiej i kobiety. A wszystkie dzieci płci żeńskiej, które nie poznały jeszcze małżeńskiego łoża, pozostawcie przy życiu dla siebie … a dlaczego? Wtedy to Jahwe nakazał a Mojżesz tylko wykonał. Jakie ma prawo do dzielenia ludzi na Ziemi na swoich i nie swoich? Skąd takie pragnienie do wojny i zabójstw? Dokładnie z wojska to wyniósł. Niezrównoważony charakter, porywczość, mściwość. I to był Bóg, który stworzył wszystko? Taki ubogi i prymitywny. Nakłaniał do spustoszenia na Bliskim Wschodzie, skłócił Arabów z Żydami i nic po sobie godnego nie pozostawił. Porównajmy z piramidami w Egipcie. Porównajmy z Theo Tukanem w Meksyku, z Baalbek w Libanie. Oto gdzie „bogowie” działali! Gdzie są cuda ich technologii. Światowi historycy do tej pory się spierają. Kto to mógł zrobić? Jakimi maszynami i narzędziami cięto skały na części o wadze setek tysięcy ton. Jak cięli – na płasko. W każdym miejscu na ścianie montowali. Na wszystkich kontynentach są ślady. To byli Bogowie! I nie zabijali ludzi dziesiątkami tysięcy. I nie kazali czcić siebie. Uczyli medycyny, uprawy roli. A Jahwe tych innych bogów, nienawidził. Paranoik z kompleksem niższości. Pewnie się ich obawiał, ponieważ nie zniszczył Egiptu. Napaskudził i schował się na pustyni. Cały ten Jahwe to obcy. Gdyby był rzeczywiście wszechmogący, to nie ograniczyłby się do Arabskiej pustyni i Żydów. Na całej Ziemi było już dość rozwiniętych narodów i kultury. Nie ruszył ich nawet palcem! Nie ograniczyłby się do Bliskiego Wschodu. Chociaż chwalił się Mojżeszowi – cała Ziemia jest moja! Lepiej by powiedział, że cała Pustynia Arabska – byłoby uczciwiej. …”